Niektórzy
doradcy polecają, aby wzięta pożyczka hipoteczna była świetną inwestycją w akcje. Do tejże teorii trzeba podchodzić z szczególną rozwagą i ostrożnością. A wręcz nawet z wielką dozą dystansu. W końcu rozsądniejsi będą pamiętać, że nie sztuka jest pożyczyć, sztuka jest oddać. Pożyczka hipoteczna, jest zaciągana czasem nawet na równowartość lokalu mieszkaniowego, który może sięgać nawet do dwustu tysięcy złotych. Jest to ogromna suma, a jeszcze większa jeżeli doliczy się do niej określone stawki oprocentowania. Wyobrazić sobie można najbardziej pesymistyczną wersję. Ktoś skuszony poradami, jak z wielkiej gotówki zrobić jeszcze większą idzie śladem bardzo ogólnikowych wskazówek.
Pożyczka hipoteczna jest w jego kieszeni, następnie za radą inwestuje w akcje, o których tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia. Oczywiście inwestor myśli, że kilka dni spędzonych na Internecie i przeczytaniu paru mądrych artykułów uczyniło go już w tej dziedzinie specem. Zakończenie jest już raczej oczywiste. Nie licząc szczęścia, które mogą mieć naprawdę nieliczni. Akcje okazują się nietrafione, za to pozostaje tylko ogromny dług do spłacenia. Tak więc, pobieranie pożyczek na takie przyjemności lepiej zostawić znawcom, którzy zapewne tego kroku nie wykonają, bo przecież nie udzielaliby oni odpłatnych porad, tylko sami już dawno by pławili się w luksusie i wypoczywali na dożywotnich wakacjach.
